Prezydencja Węgier w UE - wystąpienie na sesji plenarnej
Wystąpienie - prezydencja Węgier w UE (20.01.2011)
Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo,
Znane polskie i węgierskie powiedzenie mówi: "Polak Węgier dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki". Przyjaźń między naszymi narodami ma długą tradycję, a fakt, że prezydencje węgierska i polska następują zaraz po sobie, jest okazją, żeby przełożyć ją na realizację konkretnych projektów na forum UE. Tym bardziej, że w 2011 czekają nas prace nad wieloma ważnymi tematami, takimi jak: dyrektywa o prawach konsumenckich, prawo z dziedziny usług finansowych, własności intelektualnej, unijny patent, czy przygotowanie przyszłej perspektywy finansowej na lata 2014-2020. Mając to na uwadze, liczę, że węgierska prezydencja przebiegnie sprawnie i że uda się osiągnąć postęp w tych dziedzinach.
Niestety, początek węgierskiej prezydencji zdecydowanie popsuła i zdominowała przyjęta ostatnio przez ten kraj kontrowersyjna ustawa medialna. Po liście skierowanym do Brukseli przez liczne grono europejskich intelektualistów, instytucje UE nie mogły nie odnieść się do tej kwestii. Z dotychczasowych informacji wynika, że pewne zapisy węgierskiego prawa, dotyczące np. sposobu powoływania i odwoływania władz Narodowego Urzędu ds. Mediów i Telekomunikacji, a także zakresu kompetencji tego organu, mogą budzić wątpliwości co do niezależności mediów na Węgrzech. Ostra reakcja mojej grupy politycznej, Socjalistów i Demokratów, nie jest jednak krytyką narodu węgierskiego, ale państwa sprawującego prezydencję nad UE. Sprawa jest pilna. Zarówno w interesie Węgier, jak i całej UE, leży szybkie jej wyjaśnienie i skupienie się na kwestiach, z którymi boryka się cała Unia.
Dziękuję za uwagę.
źródło: informacja własna
|